Posts Tagged ‘festiwal’

Mapplethorpe

2016-06-30

Chodzenie na filmy o dawno nieżyjących ludziach to rozrywka tyleż specyficzna co kiepska. Tym razem nie było inaczej. Na sali kilkadziesiąt starych kobiet i kilkunastu starych mężczyzn. Był też jeden hipster i to wraz z nim zaniżałem średnią wieku. :-/ W trakcie oglądania, szczególnie w drugiej połowie, atmosfera stała się przyciężkawa. Odwróciłem się i zlustrowałem widownię. Uświadomiłem sobie, że siedzą na niej kobiety po przejściach i faceci, którym udało się nie wymrzeć na AIDS. Przyszliśmy wszyscy zobaczyć film o wielkim artyście, który nie miał tyle szczęścia. „It’s like in the 60s, but less hope”. W zasadzie „no hope”.

A sam film? Nie dowiedziałem się z niego niczego, czego nie wiedziałbym wcześniej. Ale jako że jest to postać zupełnie już zapomniana – HBO należą się pokłony za sfinansowanie tej produkcji.

Zdmuchiwanie kurzu

2009-10-15

Naprawdę nie miałem pojęcia że w weekend wyjazdu do Krakowa odbywa się „Festiwal o miłości między innymi” (tytułu wyjątkowo czepiać się nie będę). Jakoś Kraków nie kojarzył mi się z undergroundową kulturą, raczej z naftalinowym zapaszkiem zapyziałości. A tu proszę, jaka niespodzianka:

2. Festiwal O MIŁOŚCI MIĘDZY INNYMI

Moim zdaniem:

DOs:
Fremde Haut
Synowie marnotrawni
Querelle (zawsze i wszędzie)
Fabulous! The Story of Queer Cinema (mniej odpornych uzależnia od eMule’a…)
Presque Rien
Yossi & Jagger (kino izraelskie nas zachwyca, bo jest zachwycające)

DON’Ts:
Were The World Mine (pisałem już o tym)
Urbania (nie cierpię thrillerów)
Katzenball (sknocony temat)
Wrangler: Anatomy of an Icon (były lepsze biografie aktorów porno)
Les Chansons d’amour (zbyt rozczarowujące)
Kobiety Fassbindera (Fassbindera się ogląda a nie podgląda)

(do centusiów: kupujemy karnet za 70 zł, wychodzi po dychu od sztuki, jeśli w przeciwieństwie do mnie lubisz thrillery)