Posts Tagged ‘faszyzm’

Faszyzm na Allegro

2010-03-26

Faszyzm na Allegro

Grupa artystyczna Zawleczka

Fundacja Zielone Światło

Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”

Ciekawe, czy skończy się w Europejskim Trybunale Praw Człowieka?

PiS a NSDAP

2010-02-18

„Uważam PiS za współczesną wersję narodowego socjalizmu.” Siedem słów, które spowodowały kolejną polityczną wojenkę, choć w rzeczywistości wszyscy wiedzą, że Miller po prostu ma rację. Aby nie wchodzić w buty kaczyńskiego, którego głównym celem zawsze i wszędzie jest manipulacja, przytoczę resztę tekstu Leszka Millera:

————————————————
Powiem państwu wprost: uważam PiS za współczesną wersję narodowego socjalizmu. I zdaję sobie sprawę, jak to brzmi. Ale gdyby NSDAP odciąć od tej części programu, która dotyczyła eksterminacji Żydów, planów pozyskania przestrzeni życiowej dla Niemców i ograniczyć do warstwy socjalnej, prawnej, postulatów budowania silnego państwa, ograniczania praw obywatelskich, wówczas jej program będzie bardzo podobny do programu Prawa i Sprawiedliwości. Kiedy czytałem przemówienie Hitlera do prawników niemieckich, chyba z 1936 roku, natknąłem się na następujące zdanie: „Mnie nie interesuje prawo, mnie interesuje sprawiedliwość”. Gdyby powiedział to Kaczyński, całe PiS by klaskało. Szanuję ich elektorat, ale jestem zdania, że taka retoryka może doprowadzić do bardzo poważnego konfliktu. O ile PO powinna być przez SLD traktowana jako normalny, demokratyczny konkurent do władzy, o tyle PiS musi być traktowane jako wróg. Także dlatego, że jest to partia antysystemowa. Istotą jej programu jest negacja ostatnich 20 lat polskich przemian. PiS chce wrócić do roku 1990 i zbudować wszystko od nowa – tym razem na swoich warunkach. Pozostaje tylko się cieszyć, że od 2004 roku jesteśmy członkiem Unii Europejskiej. Jej mechanizmy, procedury, prawa obywatelskie – to wszystko jest kotwicą, która nie pozwoli Polsce zejść z drogi, którą od 20 lat podąża.
———————————-

Cała rozmowa: Kultura Liberalna

Sprawy bieżące

2009-08-28

Nazbierało się takich różnych drobiazgów, że hej. Ale jakoś tak nie mogłem się zmusić do przysiąścia fałdów i napisania poszerzonych notek, więc będzie w kupie.

—————————————————————–

Jednym z najzabawniejszych cytatów, jakie słyszałem w ostatnich kilku latach jest hasło niejakiego Targalskiego, który przejdzie nim zapewne do historii mediów. „Ja tu wszędzie widzę stare kobiety, jakieś złogi gomułkowskie”. Abstrahując od poziomu schamienia tego tekstu jest to absolutny tip-top.
Cytat ten (podobno niedokładny, ale kogo to w gruncie rzeczy obchodzi) przypomniał mi się gdy przejrzałem dzisiejszą Wyborczą – a w zasadzie dodatek łódzki. Wszędzie widziałem wypowiedzi i zdjęcia starych kobiet. Tymczasem dwa dni temu poszliśmy z egusiem, mężem oraz Teresą z jej przyszłym-niedoszłym do Manufaktury. Od tych fantastycznych, roześmianych, ślicznych chłopców, facetów i dziewczyn mówiących po hebrajsku, włosku, francusku i angielsku rynek Manufaktury aż kipiał.
Dlaczego jak mówimy o Żydach to kończy się zawsze tylko na martyrologii? O ileż lepszym efektem wychowawczym i edukacyjnym byłaby prezentacja młodych Żydów, potomków tych, którym udało się przejść przez getta? O mało nie dostaliśmy skrętu karków od oglądania się za chłopakami rozmawiającymi z uśmiechem ze swoimi ojcami i dziadkami z pejsami. Radosnymi, zadowolonymi, szczęśliwymi. To dla nich Żydzi przelewali krew, to ich nie ma sposobu nienawidzić nawet jeśli wyssało się antysemityzm z mlekiem matki.

—————————————————————–

Augustowskie noce wymagałyby mnóstwa zdjęć i co najmniej dziesięciu tysięcy znaków. Zdjęć zamieścić z powodów oczywistych nie mogę, na tekst nie mam sił. Ale było bosko.

—————————————————————–

Witkowski wydał „Margot” i z góry zapowiadam, że na pewno będzie z tego recenzja. Jak już książeczka przyjdzie.
Zwalił mnie z nóg pomysł promocyjny, czyli stwierdzenie Witkowskiego, że on wcale nie jest gejem. Teraz przez dwa miesiące kolorowe pisemka będą się zastanawiać, co poeta miał na myśli. Otóż, moi drodzy, miał na myśli biseksualizm. A dokładniej fakt, że wśród zdrowej części społeczeństwa (chłopcy ze wsi, tirowcy) obowiązuje zasada „raz dziewczynka raz chłopaczek” i nikomu to w gruncie rzeczy nie przeszkadza pod warunkiem, że się o tym nie rozmawia. To ta fajniejsza odmiana hipokryzji.

—————————————————————-

Litwini rakiem próbują pozmieniać jakieś drobiazgi w swojej bolszewickiej ustawie, skończy się to rzecz jasna jeszcze większym kretynizmem. Może wtedy byśmy wreszcie zastanowili się nad wywaleniem ich z Unii Europejskiej? Przecież oni wcale jej tak naprawdę nie chcieli. Zależało im tylko na tym, żeby wstąpić do NATO. Też nie wiem po co, skoro zrobili sobie litewską republikę sowiecką, tyle, że w skali mini z wymarłymi wsiami i obsychającymi polami (widziałem!).

—————————————————————-

A poza tym uważam, że „Rzeczpospolita” powinna zbankrutować.

Litewska Republika Radziecka

2009-07-16

LithuaniaZalegalizowanie homofobii w Litewskiej SRR zaskoczyło mnie równie bardzo jak innych. Jednak gdy już opadły pierwsze emocje zrozumiałem, że nie zdarzyło się nic dziwnego. Litwini byli, są i będą na przemian albo sowietami albo faszystami. Mają to wyssane z mlekiem matki, tak jak Polacy antysemityzm.
Tymczasem realnych różnic pomiędzy sowietyzmem a faszyzmem nie ma – geje byli – a teraz są z powrotem – jednym z głównych wrogów publicznych. Zawsze byli źródłem anarchicznego fermentu, który popychał Zachód naprzód a jednocześnie był potężnym zagrożeniem dla systemów totalitarnych. Nie ma dla nich miejsca w dzikich krajach.

W tego typu społeczeństwie nie ma miejsca na wolność, równość, demokrację i tym podobne bzdety. Litwini nigdy nie umieli samodzielnie rządzić; jeżeli ktoś im czegoś nie narzucił i nie trzymał pod butem, pojawiały się tego typu wykwity jak ostatnia ustawa. Nawet importowany z USA prezydent nie pomógł.

Lithuania

Unia Europejska być może zrobi coś w Trybunale Sprawiedliwości w Strasburgu, ale nie liczyłbym na to zanadto. Natomiast przeciwnicy rozszerzania Unii uzyskali potężny argument, który już teraz przewala się przez tamtejsze media.

LithuaniaCo możemy zrobić? Niewiele. Gdybym miał w gronie towarzyskim kogoś dobrze znającego ich język, połaczylibyśmy siły i stworzyli portal w stylu „How to run away from Lithuania”. Ponieważ jednak nie mam, nic konkretnego poza oburzeniem zrobić nie mogę. Ucieczka z tego kraju staje się dla gejów najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli tam pozostaną – zmarnują swoją młodość a zatem i życie. Myślę, że nie warto.

A poza tym uważam, że „Rzeczpospolita” powinna zbankrutować.

Nazista nie żyje – ale tylko jeden

2008-10-11

Od bardzo, bardzo dawna nie przeczytałem aż tak dobrej wiadomości. Z chwilą śmierci Jorga Haidera Europa stała się trochę przyjemniejszym i odrobinę spokojniejszym miejscem do życia. Oczywiście nie rozwiązuje to narastającego problemu faszyzacji Austrii, kraju, w którym nie było żadnej – nawet tak ograniczonej jak w RFN – denazyfikacji po 1945 roku. To się musiało wcześniej czy później odrodzić, bo ten naród we krwi ma pomysły takie jak Hitler, Haider czy Strache. Śliczne, wyphotoshopowane obrazki słodkich zaśnieżonych Alp to tylko ułuda. Na tyle skuteczna, że przekonuje pół Europy – w tym Polaków, których dziadkowie zginęli w obozach – do pasienia ich własnymi pieniędzmi.
A potem się dziwimy jak to jest, że oni znowu myślą o jedynej słusznej rasie. Kałduny im napchaliśmy, to niby czemu mieliby nie myśleć?

Za wielu musiałoby wymrzeć, żebyśmy mogli przestać się obawiać przyszłości. Problem w tym, że narastające chętki profaszystowskie nie znikną a będą się rozszerzać.

Mało to optymistyczne, ale chyba czas zacząć się przyzwyczajać do myśli, że jesteśmy skazani na życie w niedalekiej przyszłości z nazistami u władzy.

I znowu zostanie tylko ucieczka na Wyspy, które jakimś cudem przez całe wieki uchroniły się przed kretynizmem zarówno własnych obywateli jak i swoich elit władzy. Jak oni to robią? Geny? Izolacjonizm, jak twierdzi Darwin, powinien przecież zadziałać dokładnie odwrotnie…

Tusk, faszyzm, Platforma

2008-09-11

Jeżeli określenie jakiejś grupy ludzi „podludźmi” nie jest faszyzmem – to co nim jest? Na szczęście Tusk jest cywilizowany. Hitler zabijał, Tusk chce tylko kastrować.

Kto mu to podpowiedział? Kastracja, podobnie jak kara śmierci, po prostu wyklucza kraj z UE i już. Bye-bye dotacje, bye-bye autostrady, w konsekwencji bye-bye NATO, bo żaden normalny cywilizowany Europejczyk nie będzie umierał w obronie jakichś zezwierzęconych dzikich ludów ze Wschodu.

I będzie miał świętą rację.

Różnice cywilizacyjne

2008-05-27

Gdy przylecieliśmy do Londynu, kupiłem jak zwykle Timesa. Na pierwszej stronie informacja o umożliwieniu skorzystania z metody in-vitro także osobom nie związanym prawnie, co zapewne ucieszyło sporą część lesbijek, choć gejom nic szczególnego nie przynosi. Ale zakładam, że jeżeli ktoś chce skorzystać z takiej metody zajścia w ciążę (z ominięciem znanego jeszcze z Queer as Folk sposobu polegającego na bieganiu po mieście z kubeczkiem świeżej spermy), to niech im NHS da zdrowie. Refundacje tego typu zabiegów w niczym nikomu nie szkodzą a innym mogą pomóc.

Innym razem: o pracownicy jednego z urzędów cywilnych, która jako katol w kolorze black m.in. odmówiła prowadzenia uroczystości podpisywania umów partnerskich gejom. Oskarża ona przed sądem swojego byłego pracodawcę o dyskryminację ze względów religijnych i domaga się odszkodowania oraz przywrócenia do pracy. Nie wspomniałem, że została za homofobię z miejsca wywalona na bruk? Oj, przepraszam, ale w Londynie jest to oczywiste. Urząd zamierza bronić się wywlekając wszystkie brudy oskarżającej, która jak się okazało przez rok obrażała swoich kolegów z pracy – gejów i lesbijkę – łamiąc regularnie wewnętrzne regulaminy i brytyjskie prawo.
Bo tak naprawdę wywalono ją za całokształt a nie jedną sprawę z odmową poświadczania papierków.

A gdzie tu bagno medialne? Bo w poniedziałek wylądowałem tutaj i dowiedziałem się, że:
– przeforsowano ostatecznie likwidację tajemnicy bankowej;
– Wałęsa jest agentem (i co to kogo obchodzi?);
– nastoletni Polacy z Warki spuścili wpie*dol Żydowi, który nasłuchał się bzdur o BRAKU polskiego antysemityzmu i – bałwan jeden – przyjechał sobie pozwiedzać w jarmułce i z pejsami.

No to powiedzcie mi teraz, gdzie Rzym a gdzie Krym w temacie zainteresowań medialnych obu narodów oraz poziomów cywilizacyjnych rzeczonych nacji.

Jeszcze a propos Warki. Rozbawiła mnie wypowiedź proboszcza Dobkowskiego, który stwierdził, że „to było ordynarne chamstwo, ale moim zdaniem to nie wynika z antysemityzmu”.
Proszę siadać.

Irena Sendlerowa

2008-05-13

Polactwo uwielbia wycierać sobie twarze wielkimi ludźmi. Teraz ją kochają a oto, co myśleli o niej wówczas, gdy żyła:

—————————————
Irena Sendlerowa, która ryzykowała życie własne i swoich bliskich, pomagając żydowskim dzieciom w czasie okupacji, doświadczyła z tego powodu rozmaitych przykrości po wojnie.
W 1967 r. córka Ireny zdaje egzamin na polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jest na liście przyjętych. Nagle znika z listy. Irena interweniuje u zastępczyni dziekana. Ta przyjmuje Irenę serdecznie:
– To jakieś nieporozumienie – mówi ciepło.
Trzy dni później rozmawia z Ireną już na stojąco:
– Sprawa bardzo skomplikowana.
Irena mdleje pod jej gabinetem.
– Na Pawiaku nie byłam tak załamana jak po tej rozmowie – wspomina dziś. W domu Janka [córka] pyta z wyrzutem:
– Mamo, jakie ty grzechy masz na sumieniu, że mnie skreślili? – skończyła studia zaocznie.

– Całe życie ciągnęły się za mną szepty: „to Żydówka, sprzyja Żydom” – mówi Irena Sendlerowa. – Miałam etykietkę „żydowskiej matki”.
—————————————

Nie, to nie był przypadek jedyny. Marcel Reich-Ranicki, późniejsza wielka postać niemieckiego życia kulturalnego, tak wspomina ostatnie chwile pobytu w domu pary Warszawiaków, którzy ukrywali go podczas II Wojny Światowej przed Niemcami i… Polakami:

—————————————
Zamierzaliśmy już ruszać, gdy odezwał się Bolek: „Mam tu trochę wódki, wypijmy po kieliszku”. Czułem, że chciałby nam jeszcze coś powiedzieć. Mówił poważnie i powoli: „Bardzo was proszę, nie mówcie nikomu, że byliście u nas. Ja znam ten naród. Nigdy by nam nie wybaczyli, że uratowaliśmy dwoje Żydów”. Genia milczała. Długo wahałem się, czy mam tu przytoczyć ową przerażającą wypowiedź. My, Tosia i ja, nigdy jej nie zapomnieliśmy. Ale też nigdy nie zapomnieliśmy, że życie zawdzięczamy dwojgu Polakom, Bolkowi i Geni.
(Marcel Reich-Ranicki „Moje życie”, Muza 2000)
—————————————

Mam ochotę kogoś opluć.