Kobieta a zezwierzęcenie

Spytał, czy podobają mi się kobiety. Odparłem, że i tak, i nie, to zależy. „Od czego?”. „Od ich braci”. Roześmiał się i powiedział, że pyta serio. Wyjaśniłem mu, serio, że jeśli chodzi o stronę fizyczną, jedyne dwie, z jakimi się przespałem, owszem , podobały mi się, ale na tym koniec, nic więcej, ponieważ dla mnie kobiety jakby nie miały duszy. Pusty czerep. I dlatego z nimi niemożliwa jest miłość.

„Musisz wiedzieć, że chodziłem do szkoły księżulków salezjanów, Wspomożenia Wiernych. U nich się nauczyłem, że stosunek cielesny z kobietą jest grzechem zezwierzęcenia, tak jak kiedy przedstawiciel jednego gatunku krzyżuje się z przedstawicielem drugiego, na przykład osioł z krową.”
Zapytałem, czy jemu podobają się kobiety. „Nie”, odpowiedział nieoczekiwanie i z taka mocą, że oniemiałem. A więc to właśnie kryło się za zielenią jego oczu – czystość nieskażona kobietą.

Cytat Raandowi poświęcam. 😛

Fernando Vallejo, Matka Boska Płatnych Morderców

Reklamy

Tagi: ,

komentarze 2 to “Kobieta a zezwierzęcenie”

  1. mmm Says:

    coś cieniutkie i karłowate to drugie życie gejowskiego – nie macie pomysłu chłopaki, wszystkie chwytliwe tematy już się zgrały czy to faktycznie starczy uwiąd?

    Lubię to

  2. gejowski Says:

    Starczy uwiąd.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s