Archive for Październik 2011

No i?

2011-10-10

Jak się czujecie w nowej Polsce? 🙂

Starość w Narraganset

2011-10-09

Miecia zastosowała wszelkie dostępne sposoby, z szantażem emocjonalnym i naciskiem fizycznym (specjalnie wpadła o dwudziestej w celach przekonywawczych) na czele. Wszystko po to, żeby wyciągnąć mnie do Narragansetu.

O tym, że będzie źle, wiedziałem już chwilę po przejściu przez drzwi. Nie jestem w stanie wytrzymać takiego naporu kobiet, których było chyba więcej niż facetów, jak na klub gejowski przystało.
Udało mi się kupić jakimś cudem drinka, ale niestety nie udało mi się go wypić. To znaczy udało mniej więcej połowę, pozostałą w trzech czy czterech odsłonach powylewały mi wzmiankowane wyżej kobiety z Brzezin i Łęczycy. Ocena optyczna, może być mylna. 😉
Na kolejnego czekałem jakieś 20 minut. Dzieci za barem biegały jak koty z chorymi pęcherzami, ale jakoś mało skutecznie. Na scenie krzyczała jakaś kolejna kobieta. Wreszcie stwierdziłem, że mam dość i trzeba się stamtąd ewakuować. Ślęczenie pół nocy przy barze zakrawa na absurd. 🙂

W taksówce myślałem przez chwilę, że może po prostu „wyrosłem” już z sobotniego wychodzenia w świat. Postanowiłem to zatem sprawdzić w praktyce i zmieniłem zamówienie u kierowcy – pojechałem w miasto zamiast do domu. Urokliwa rozmowa w kolejce do barku w Warzywach i Owocach od razu poprawiła mi humor. Cytując klasyka „i cóż, że hetero”. Później przeniosłem się do Łodzi Kaliskiej, po drodze zahaczając o jakieś miejsce, którego nazwy nie pamiętam. Tam spotkałem kilku znajomych, dawno zresztą niewidzianych i do chałupy wróciłem w świetnym humorze o brzasku.

Teraz, na lekkim kacu, przyszło mi na myśl jeszcze jedno wytłumaczenie. Skoro wśród ludzi jest mi dobrze, kluby londyńskie uwielbiam, w krakowskim Ciotonie szaleję do rana – to może po prostu nie odpowiada mi towarzystwo ELW & ESI? Może sam fakt obecności gejów wokół nie jest już dla mnie wystarczająco interesujący i potrzebuję jakiegoś surplusa?

Albo, niczym jedna z postaci z „Pret-a-porter”, po prostu potrzebuję stołu i krzesła. Et voila.