Archive for Marzec 2011

By the way

2011-03-25

Kto zgadnie ile on ma centymetrów?
Podpowiem, że łatwiej będzie ocenić oglądając na pełnym ekranie. 😀

Rafał Majewski

Warszawa, Londyn czy Manchester?

2011-03-19

Gwałtownie, wręcz dzień po dniu, tracę ochotę na Paradę Równości w Warszawie. Dotychczas rozwiązaniem oczywistym był Londyn aż… obejrzałem ten filmik. Tylko że ja nie mam nikogo znajomego w Manchesterze, a przynajmniej nic o tym nie wiem…

Niech on za mnie wyjdzie!

2011-03-07

No dobra, może i nie ma owłosionych nóg, ale w końcu nie można być całkiem bez wad. 😉

W ramach rozbudowywania mojego prywatnego ołtarzyka dokładam kolejne dwa zdjęcia. 🙂

Kszczot

Kszczot

Kszczot

Nie tylko „Pa pa Americano”

2011-03-04

Im dłużej żyję tym bardziej mnie wkurza nadwiślański kraj. Teraz to już nawet młodzież mnie wnerwia.
Tutaj jak się mówi hasło „modern 20s” to nikt nie rozumie o co chodzi z małym wyjątkiem tych nielicznych, którzy gdzieś kiedyś słyszeli „We No Speak Americano”. Jeśli chodzi o progressive house, tylko jedna znana mi osoba mówi, że jej się Alexis Jordan nie podobała. Reszta nie ma pojęcia o co w ogóle chodzi. Bo wicie-rozumicie, tu się Vivy tylko słucha, z Eską na przemian (lubię, ale bez przesady).

No to teraz weekendowo, odrobina muzyki, która wywołuje u mnie głęboką tęsknotę za londyńskimi klubami. Słuchamy bez pośpiechu i raczej w ciszy.
Albo nie, z Guinessem w ręku, stojąc, lekko podrygując przy wygaszonych światłach.

A na wielki finał, pośpiewajmy sobie przed snem. 😉

It’s, Oh, So Quiet

20 reasons

2011-03-04

Ot, rozbawiło mnie. 😉

20 reasons

Łezka mi się zakręciła

2011-03-02

Prawie miesiąc temu Abiekt zamieścił u siebie mini-reportaż belgijskiej telewizji o gejowskiej parze (mieszkającej we Francji bodajże), która zgodnie z wszystkimi przepisami zdecydowała się na wynajęcie ukraińskiej surogatki. Jeden z chłopaków był ojcem biologicznym, drugi miał przeprowadzić proces adopcyjny. I nagle zonk – okazało się, że belgijskie prawo nie przewiduje możliwości legalnego przywiezienia syna chłopaków. W efekcie roczny chłopiec trafił do koszmarnego sierocińca a wszystkie media poruszyły niebo i ziemię, żeby rozkrzyczeć tę sprawę w całej cywilizowanej Europie.

Najpierw oglądamy filmik (istnieje możliwość włączenia angielskich napisów), warto poświęcić te 11 minut:

Byłem zszokowany tą sytuacją. Teraz Abiekt dodał happy-end. Udało się przeskoczyć prawne ograniczenia, bo cywilizowana Europa wie, że prawo ma być dla ludzi a nie ludzie dla prawa – czego dzikie kraje postkomunistyczne wciąż nie są w stanie zrozumieć.
I zakręciła mi się łezka w oku…

Zgadzam się z Abiektem: LOT nie mógł sobie wyobrazić lepszej i skuteczniejszej reklamy w Belgii – na dokładkę bezpłatnej.