Blogi

Blogi mają to do siebie, że pojawiają się i umierają w sposób zupełnie nieprzewidywalny. Czytujesz sobie regularnie, czytujesz, nagle następuje merytoryczny kolaps i po paru miesiącach koniec pieśni. Daleko nie szukając, mam wrażenie, że Padłocycka jest właśnie na pierwszym etapie schyłku.

Jako że jednak lubię sobie raz na jakiś czas poświęcić cały dzień na czytanie wyników pracy obcych neuronów, zatem zabieram się za grzebanie i odnajdywanie igieł w stogu siana.
Szczerze mówiąc zawsze mam nadzieję, że trafię na jakiś fajny pornograficzny blog. Niestety mają one to do siebie, że autorom szybko wyczerpują się pomysły i blog zanika. Tymczasem mnie takie genetowskie grzebanie się we flakach, spermie, brudzie i tak dalej mimo upływu lat wciąż ciekawi. Pewnie dlatego, że nigdy niczego takiego w życiu nie przeżyłem i nie zanosi się na zmianę.

Pierwszym blogiem porno, który uwielbiałem przez całe lata jest rzecz jasna Onanista. Na szczęście można poczytać jeszcze archiwum, bo notki z ostatnich dwóch lat spokojnie można sobie odpuścić.
Drugim, moim zdaniem rewelacyjnym porno blogiem jest agata-szmata. Też już raczej nie żyje. Ale szalenie mi się podobały zabawy lingwistyczne autora i pewnie jeszcze do jego archiwum kiedyś wrócę.
Ostatnim odkryciem jest antek, który jednak nie sięga szczytów językowych. Ma za to inną zaletę. Zdarzenia jego porno notek są umiejscowione w Łodzi. Uśmiech z gęby mi nie schodzi, jak czytam te opisy parku przy Fabrycznym. 🙂 A druga zaleta: blog powstaje nadal.

I z zupełnie innej beczki. Jak wiadomo, nie lubię kobiet, ani w życiu ani w blogosferze. Tymczasem trafiłem na perfekcyjny blog Hameryka, tworzony przez nauczycielkę języków w jednym z amerykańskich miast. I jest to świetne źródło informacji o społeczeństwie tego kraju, na dokładkę doskonale zaaranżowane. Notki nie powstają często, ale są miniaturkami literackimi: początek, rozwinięcie, często zaskakujący finał. Takie – cudowne w czytaniu – fotografie, nieco Allenowskie. I znacznie lepsze od kiepskich acz rozreklamowanych wypocin takiego na przykład Janusza Głowackiego. Polecam serdelecznie.

I idę czytać następne blogi, odłożone w zakładce „Blog-future”.
C.D. zapewne N.

Tagi: , , ,

Komentarzy 9 to “Blogi”

  1. pawelczyk Says:

    jak się wczytasz w antka to zauważysz, że niektóre opisy miasta niezbyt zgadzają się z rzeczywistością, co może wskazywać na dużą dozę fantazji autora, ale przecież nie o miasto tutaj chodzi:D

    Polubienie

  2. Południowiec Says:

    „Hamerykankę” mam przyjemność znać w świecie rzeczywistym od przeszło dwóch dekad za sprawą przyjaźni z Jej bratem. Obiektywizm oraz perfekcyjne ujęcie rzeczywistości w jej artykułach wynika z faktu, iż zarówno dom rodzinny ma korzenie inteligenckie, jak i edukacja „na zachodzie” spowodowały, iż często dom w święta zamieniał się przystań goszczącą przedstawicieli kilku kontynentów. Tam zamiast „Przyjaciółki” czy „Pani w domu” czytano „Zeszyty literackie”.

    Polubienie

  3. Teresa Says:

    Blog Antka nie sięga szczytów językowych?!
    „Robię mu lachę, patrząc cały czas w jego oczy. Co tam patrzeć! Ja się modlę do niego moim wzrokiem. Jestem nikim, on jest wszystkim dla mnie w tej chwili. Jestem nikim, jestem ciotą, jestem we właściwym miejscu.”
    Twój szczyt językowy to, bez urazy, drobnomieszczański, napuszony bełkot. Przy blogu Antka, ja prezentuję się niewiele lepiej.
    Może nie zauważyłeś, ale przez długi czas Antek pisał i po polsku i po angielsku. Czyli w języku, ktory znasz w takim stopniu, że na Covent Garden angielskich mimów trzeba Ci tłumaczyć na polski.

    Polubienie

  4. gejowski Says:

    Cipcia, że jesteś kiepska w literaturze, to ja wiem i nie trzeba mi tego udowadniać. 🙂 Na czym polega szczyt językowy? Na skojarzeniach, znajdywaniu nowych znaczeń dla znanych powszechnie związków frazeologicznych itp. I balansowaniu zamieszczanymi treściami od ostrego porno do zupełnie z tym nie związanych rzeczy. Ot, tak na przykład:

    Jestem biednym człowiekiem, pieniędzy zarabiam tyle, co nic, na wakacje w egzotycznych miejscach mnie nie stać. No, chyba że ktoś uważa za egzotyczną popegerowską wieś na Pomorzu Zachodnim. Jadam więc nie we francuskich reaturacjach, gdzie przystojni kelnerzy tak się przed tobą płaszczą, że masz wrażenie, że chcą ci obciągnąć druta, ale w wietnamskich budach i swojskich barach mlecznych. Po księgranich chodzę tylko po, żeby pooglądać i pomarzyć, że wygrywam w totka i kupuję wszystkich tych Foucaultów, Białostockich i Tołstojów. Marzenie to zresztą, zupełnie idiotyczne, bo zupełnie nie gram, nie stać mnie przecież na najtańszy kupon!

    Polubienie

  5. gejowski Says:

    (porno poszło dalej)

    Polubienie

  6. umywalka Says:

    Ośmielam się zwrócić uwagę na początek drugiego akapitu.
    http://so.pwn.pl/lista.php?co=jako+%BFe

    Polubienie

  7. Teresa Says:

    Ależ kochana jesteś z pewnością bardziej oczytana. Nic z tego oczywiście nie wynika. Wszyscy wiedzą przecież, że czytasz w sraczu i to, co Ci do główki wpadnie natychmiast jest wypróżniane. Pozostaje książka i kosmos w Tobie, byty istniejące niezależnie i samodzielnie, funkcjonujące w całkowitym oderwaniu od siebie. Ja czekam na jakiś Big Bang w Tobie, żeby nie czuć tej rozdzierającej pustki.

    Polubienie

  8. Azazel Says:

    Rzeczywiście, blog Antka poraża naturalizmem obrazków i realizmem języka, a jednak jest w nim coś takiego, że sprawia wrażenie literackiej mistyfikacji. Jakby ktoś tylko się kreował i snuł swoje chore fantazje… Nie jestem zorientowany, ale czy w czasach klubów, czatów i innych dobrodziejstw Internetu „życie dworcowe” NADAL tak wygląda? Bo mnie się się wydaje, że są to opowieści sprzed lat… ale może się mylę, bo nie mam wiedzy.
    W każdym razie na blogu Teresowym też ktoś zwrócił uwagę na sztuczność i konfabulacje. Co nie zmienia faktu, że „Antek” na miarę naszych czasów i możliwości jest ciekawą propozycją. Może kiedyś trafi do kanonu lektur? 😉

    Polubienie

  9. antarex Says:

    Żaden antek, lecz *****. Jako ***** blog istniał już prawie od 3 lat. Blog zmienił nazwę na antek „bo mama widziała” [censored by Mr Ge]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s