Lady Gaga

Jakoś nie do końca doceniliście mój zaprogramowany serial obrazkowych notek. 🙂
Wszystko udało się zrealizować poza – już standardowo – niedzielnym Black Capem na który wybieram się czwarty czy piąty rok z rzędu i wciąż nie wychodzi. Black Cap miało przedstawiać czarno-białe zdjęcie drag queen z lat 70. (z tegoż przybytku rzecz jasna).

La cage aux folles (reprezentowane fotograficznie przez przebranego na gościnnych występach Grahama Nortona) okazał się przeuroczym musicalem z dobrym aktorstwem, boskimi kostiumami i kupą śmiechu. Nie od rzeczy dostał tytuł najlepszego musicalu na West Endzie w 2009 r. Wiele uroku dodały dobre miejsca, oglądanie go z dwudziestego rzędu mijałoby się z celem.
Swan LakeTeraz z planów pozostały nam jeszcze Les Miserables, Priscilla i ewentualnie Avenue Q, które mnie jednak osobiście jakoś nie podnieca. Czyli mamy repertuar na co najmniej dwa kolejne wyjazdy, potem będzie się trzeba ratować przebłyskami geniuszu w Sadler’s Wells.
W końcu gdzie indziej można zobaczyć Adama Coopera (tego z pierwszej, nagrodzonej przez wszystkich świętych, wersji „Swan Lake”) czy też następną produkcję Matthewa Bourne’a „Dorian Gray”? Pamiętam, że nawet zmieniłem kiedyś termin wyjazdu tylko po to, żeby zobaczyć bourne’owe jeziorko bez łabędzic na żywo i z odległości pięciu metrów (warto było!).

Gay Icons w National Portrait Gallery lekko rozczarowujące; okazało się bowiem, że całą wystawę można znaleźć w… albumie-katalogu. A nawet nieco rozszerzoną. Zatem kupiliśmy i jest do przejrzenia na Julianowie.

Co do Gay Pride to w wolnej chwili zrobię jakąś wystawkę zdjęć, bo co tu gadać, skoro trzeba oglądać. 🙂
Natomiast co do prajdowej nocy to rzecz jasna nie mieliśmy wyjścia. Legenda zobowiązuje, nie robimy tego dla przyjemności lecz dla naszych wyznawców: zatem poszliśmy do Heaven na mini-koncert Lady Gagi.
Było to najbardziej tryndowe venue w tę londyńską noc, momentami kolejka sięgała prawie Trafalgar Square (jakiś kilometr od wejścia na Villiers). Jak na „podupadający i kończący się klub, do którego nikt już nie chodzi” (ploteczka od eksa Krychy) całkiem nieźle. Daj Darwinie każdemu klubowi takie bankrutowanie.

Weszliśmy i natychmiast uciekliśmy do górnej salki z mocną klimą – było to jedyne miejsce, w którym atmosfera nie przypominała sauny. Niestety Heaven po połączeniu z dawną G-A-Y Astorią nie daje rady zapewnić wentylacji i klimatyzacji. Jeśli tego nie zmienią (dam im te pół roku, a co), trzeba będzie szukać innego miejsca na weekendowe wypady. Bo żeby w takiej atmosferze to ja przepraszam, ale za stara i za bogata jestem.

Lady Gaga okazała się dokładnie tym, czym można było przewidzieć. Gibała się na tej scence zasłaniając niepotrzebnie boskich tancerzy, chrypiała nieco do mikrofonu, udowadniając totalny brak głosu i talentu. Typowa gwiazdka jednego sezonu. No ale teraz dzieci potrzebują jakichś szybkich, jednorazowych Gay Icons, no to mają. Szacunek wzbudza jej zdrowe podejście do interesu, bo sama na prawo i lewo mówi w wywiadach, że ona to ani szczególnie genialna ani wyjątkowa wcale nie jest i po prostu miała kupę szczęścia. W zasadzie – nic dodać, nic ująć. Ale póki jeszcze może chodzić w lateksach, niech chodzi, co mi tam…

Lady Gaga

A poza tym uważam, że „Rzeczpospolita” powinna zbankrutować.

Tagi: , , , , ,

Komentarze 2 to “Lady Gaga”

  1. Jassper Says:

    Heaven spokojnie z tego co zarobiło w sobotnią noc przez kolejne trzy miesiące egzystować będzie.
    Chodzą plotki o remoncie, ale to od momentu przejęcia przez G-A-Y się pojawiają, na razie nic z tego.

    A mnie się tam występ Lady Gaga podobał.

    Do tej pory nie bardzo rozumiem dlaczego wszyscy stali w dlugiej kolejce, zamiast przenieść się do tej krótszej.

    Brakuje mi Sarah w tle przy czytaniu Twojego bloga…
    Więc sam sobie puszczam jedyną wersję jaką mam:
    [audio src="http://www.earwormmp3.com/promiscuous_lola_.mp3" /]

    Polubienie

  2. Ten ze wsi Says:

    Ja w sumie jej zbyt dobrze nie widziałem. Co prawda tłum mi nie zasłaniał, ale okulary mi parowały.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s