TW Google Chrome

Miliony ludzi rzuciło się aby zainstalować najnowszego wirusa (czy raczej spyware) dostępnego w Internecie. Najpotężniejsze jak dotąd narzędzie do szpiegowania użytkownika Sieci, dzięki opakowaniu w ładne kolorki i pseudo-nowoczesne rozwiązania stało się hitem jesieni 2008 r. Kiedyś narzekaliśmy, że cookies i systemy DoubleClicka zbierają za dużo informacji o użytkowniku? Oj, naiwni my.

Google Chrome

Google Chrome potrzebuje jednego dnia, żeby gdzieś tam na jakimś serwerze stworzyć Twój profil osobowościowy.

Będzie wiedział, że jesteś gejem po godzinie. Fakt, że surfujesz dwukrotnie w ciągu dnia po anonsach Gejowa i Gaydarze udowodni, że najprawdopodobniej jestes seksoholikiem. Jeżeli kiedyś przypadkiem trafisz na stronę neonazistów – system zaznaczy na zawsze, że jesteś elementem zainteresowanym (przedziwną swoją drogą) subkulturą ciot-nazistów. Po puszczeniu kolejnego pawia przez Tuska wejdziesz zapewne na kilka stron o pedofilach, w związku z tym zostaniesz zaznaczony jako pedofil.

I żadnej z tych informacji nie tylko nie sprostujesz (bo nie ma jak, nawet najidiotyczniejszej), ale nawet nie dowiesz się o jej istnieniu. Po roku Google będzie wiedziało, w jakiej pozycji siedzisz na kiblu i ile zajmuje ci walenie konia od startu do orgazmu.
Jeżeli zalogujesz się na Gmailu za pomocą swojego Google Chrome, system już będzie znał nawet twoje dane osobowe, adres e-mail znajomych czy szefów i mnóstwo innych danych – zakładając Gmaila zgodziłeś się przecież na skanowanie i obróbkę całej twojej poczty. Złoży wszystko do kupy w ułamku sekundy.

Każda kopia Google Chrome ma niepowtarzalny numer identyfikacyjny. Znamy ten mechanizm z Windowsów XP, które „przyklejają” numer licencji do również indywidualnego numeru identyfikacyjnego płyty głównej. Jeżeli spróbujesz zainstalować XP na innym komputerze, serwery Microsoftu zablokują możliwość aktywacji. Ale Microsoft nie przechowuje innych danych na Twój temat. Nie wie, jaki masz dysk, co oglądasz, jakie pliki multimedialne magazynujesz. Google nie bawi się w sentymenty: chce wiedziec o Tobie wszystko a Tajny Współpracownik Google Chrome magazynuje informacje nawet PO DEINSTALACJI.

Tak, bo kilka elementów Google Chrome pozostaje w systemie nawet wtedy, gdy już się opamiętasz i skasujesz tego największego wirusa roku 2008. Nadal zachowuje ukryty w systemie ten sam numer identyfikacyjny – jeżeli za rok skusisz się znowu i ponownie zainstalujesz Google Chrome, gdzieś na serwerze korporacji otworzy się twoja esbecka teczka sprzed parunastu miesięcy i zbieranie informacji ruszy na nowo – tak, jakby nic się w międzyczasie nie działo. I żebyś nie miał wątpliwości: istnieje duże prawdopodobieństwo, że ten numer identyfikacyjny będzie wykorzystywany nie tylko przez Google Chrome, ale równiez przez inne oprogramowanie Googli. Na przykład darmowy edytor tekstu albo programik pocztowy ułatwiający korzystanie z Gmaila (to była, nawiasem mówiąc, świetna przygrywka do testowania sposobów szpiegowania użytkowników i przyzwyczajenia ich do dzielenia się nawet najbardziej intymnymi informacjami).

W tle po deinstalacji pozostanie też malutki programik aktualizacyjny. Zablokuje próbę skasowania plików szpiegowskich ukrytych na Twoim dysku. Sprawdza też regularnie, czy jego master – Google Inc. – wypuściło nową wersję swojego szpiega i będzie namawiać do jego zainstalowania. Może nawet poza słodką kuleczką uzupełnią logo Google Chrome o jakiegoś fajnego zwierzaczka w typie „Madagaskaru” czy „Małp w kosmosie”. Postępujące zdziecinnienie Internautów spowoduje, że na wielu z nich taki numer marketingowy świetnie zadziała.

Jedno ze źródełek jest tutaj

Jak zdeinstalować Google Chrome? Oczywiście pierwszy krok to Panel sterowania. Potem jednak zaczynają się schody. W Documents and Settings / [user] (i potem niestety bywa różnie na różnych komputerach) zostają pliki i podkatalog Googli. Spróbuj je skasować. Wot, siurpryza, nie da się, prawda? Nie masz możliwości skasowania folderu na swoim własnym kompie, jak miło.

Musisz uruchomić listę procesów (CTRL+ALT+DEL i następnie zakładkę Procesy) i znaleźć wszystko co zaczyna się na Googleapps. Ten proces musisz zatrzymać. Dopiero wtedy uda Ci się skasować folder z plikami szpiegowskimi. Zanim jednak to zrobisz, przepisz swój numer identyfikacyjny (sposób dotarcia do niego masz pod powyższym linkiem). OK, kasujemy folder. Na wszelki wypadek otwieramy naszego firewalla (nie mów mi, że nie masz, bo cię zwyzywam) i blokujemy dotęp do Internetu zgodnie z poniższym obrazkiem (kliknij, żeby powiększyć):

A teraz niestety potrzebujemy porządnego menedżera plików, takiego jak choćby Total Commander, który dokładnie przeszuka wszystkie możliwe pliki na okoliczność występowania zapisanego przez Ciebie chwilę wcześniej indywidualnego kodu identyfikacyjnego. Jeżeli gdzieś uda się go znaleźć, trzeba tę część pliku systamowego wykasować lub wyzerować. Tu niestety musisz skorzystać z rady jakiegoś speca, bo większość ludzi osiągnęłoby co najwyżej śmierć systemu operacyjnego.

A najprościej? Najprościej, mój drogi, to trzeba było tego wirusa nie instalować. Czyli pomyśleć zanim głupio klikniesz trzy razy myszką. Dzisiaj coraz mniej ludzi na codzień stosuje zasadę: pomyśl i poczytaj zanim coś zrobisz. Nie wierzysz; jesteś mądry, przewidujący i inny?

A ile razy w życiu czytałeś instrukcję obsługi telefonu komórkowego, hm?

Tagi: , , ,

Komentarzy 6 to “TW Google Chrome”

  1. Ja Says:

    upps a ja to wlasnie z tych ciekawskich…:|

    Polubienie

  2. ten ze wsi Says:

    A co to jest Google Chrome?

    Polubienie

  3. gejowski Says:

    Takie pytania lubimy. 🙂

    Polubienie

  4. s. Says:

    Ubawiłem się setnie tym tekstem.
    Następne wejście o Roswell poproszę 😀

    Polubienie

  5. Azazel Says:

    Od pewnego czasu zastanawiałem się, kogo coraz bardziej przypominasz swym schizofreniczno-paranoidalnym sposobem pisania i nadużywaniem słowa „faszyzm”. Wreszcie na to wpadłem. Coraz bardziej zaczynasz przypominać czołowego świra III RP – Korwina-Mikke. mam nadzieję, że nie wierzysz do końca w to, co piszesz i niektóre teksty to jednak prowokacja intelektualna. 😉

    Polubienie

  6. Yat Says:

    No dobrze, a teraz jeszcze powiedz, że sam do tego doszedłeś 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s