Tego, muszę przyznać, się nie spodziewałem. Gazeta Wyborcza ocenzurowała drugi akapit wystąpienia Baracka Obamy, który brzmiał mniej więcej tak:
-
Od szkół do kościołów, w liczbie jakiej ten naród nigdy wcześniej nie widział. Ludzie czekali trzy-cztery godziny, bo wierzyli, że tym razem musi być inaczej, że tym razem ich głos przyniesie zmianę. Młodzi i starzy, biedni i bogaci, Demokraci i Republikanie, czarni, biali, Latynosi, Azjaci, rdzenni Amerykanie, geje i heteroseksualiści, niepełnosprawni i pełnosprawni wysłali światu wiadomość: Nigdy nie byliśmy tylko zbiorem niebieskich i czerwonych stanów, tylko Stanami Zjednoczonymi Ameryki.
Pogrubione słowa zostały przez Gazetę Wyborczą wycięte z tego, cytuję, “pełnego tekstu przemówienia”.
Ja rozumiem ideę homofobii oświeconej, jeżeli ktokolwiek miał jeszcze jakieś wątpliwości, że jest ona równie groźna o ile nie groźniejsza od otwartej wrogości, to ma kolejny kamyczek na dowód tej tezy. Wiem też, że Wyborcza zawsze była tak “politycznie poprawnie” homofobiczna, z tym swoim poklepywaniem po główce z wyżyn autorytetu.
Ale co Michnikowi, Łuczywo i Pacewiczowi szkodzą niepełnosprawni?
Coraz mniej rozumiem z tego świata.
5 listopad 2008 o 12:00 pm
Miejmy nadzieję, że to zwykłe (?) przeoczenie
Na pewno masz rację, gdy piszesz, że pełzająca (ukryta) nietolerancja jest znacznie bardziej groźna niż jawna fobia. Sam często jej doświadczałem w pozornie “oświeconych” kręgach, w tym także zbliżonych do rzeczonej gazety.
5 listopad 2008 o 12:12 pm
Swoją drogą, ciekawe, jak nasz Ciemnogród zareaguje za kilka (kilkanaście?) lat na ciemnoskórego papieża
5 listopad 2008 o 4:55 pm
Hm. Geje i hetero wrócili do tekstu na stronie Gazety, natomiast niepełnosprawnych jak nie było tak nie ma. Teraz to kompletnie nie rozumiem o co chodzi.
5 listopad 2008 o 6:46 pm
Wrócili zaraz po tym jak założyłem topic o tym na forum gazety
5 listopad 2008 o 8:47 pm
No dobrze, ale gdzie ci niepełnosprawni?
5 listopad 2008 o 9:51 pm
Walpurg patrzy na to z męskocentryczego punktu widzenia. Jeśli już brać to w całości, to powinno raczej być:
[...] homo- i heteroseksualiści [...]
(bowiem gay to po anglo-amerykańsku zarówno geje jak i lesbijki, czyli osoby homoseksualne)
6 listopad 2008 o 1:14 am
… i dlatego nie czytujemy już Wyborczej moi drodzy. Gdzieś tak od 1991…
6 listopad 2008 o 1:19 am
Od 1991 roku Kalabiński był korespondentem “Gazety Wyborczej”. Barbara Kalabińska, wdowa po nim, pisze w liście do “Rzeczpospolitej”, że “Gazeta” pozbawiła go pracy, gdy był śmiertelnie chory i jego życie zbliżało się do końca.
Kalabińska opisuje, że na oddziale onkologicznym odwiedził go Adam Michnik. Na własne oczy zobaczył, jak ciężki jest stan jej męża. Naczelny “Wyborczej” miał wtedy powiedzieć do niej: “Jesteś dzielna. Dasz sobie radę”.
Miesiąc później do Jacka Kalabińskiego zadzwoniła zastępczyni Michnika, Helena Łuczywo – relacjonuje żona korespondenta. I przytacza dialog – jak dodaje – “przepisany z diariusza, bo pamięć jest ulotna”:
* Helena Łuczywo: Jak się czujesz?
* Jacek Kalabiński: Lepiej. Właśnie szykuję się wrócić do pisania.
* Helena Łuczywo: Nie musisz. Właśnie dyskutowaliśmy tu w redakcji i zdecydowaliśmy, że “Gazeta” nie może ponosić ryzyka trzymania nieubezpieczonego korespondenta.
* Jacek Kalabiński: ??
* Helena Łuczywo: Zaraz dostaniesz faksem zwolnienie. Widzisz, nie jesteśmy bezwzględnymi kapitalistami, tylko humanitarnymi demokratami, dlatego nie dzwoniliśmy do ciebie w lutym, kiedy gorzej się czułeś.
“W tej historii, jak w soczewce, skupia się dwuznaczność kryteriów, jakimi kieruje się kierownictwo ” – pisze Barbara Kalabińska. “Wobec Jacka Kalabińskiego nie zdobyła się ani na , ani na zastosowanie ” – dodaje, nawiązując do tłumaczeń dotyczących zatrudniania Maleszki – “gangstera moralnego”, jak go nazywa. Kalabińskiego zatrudniła wtedy “Rzeczpospolita”. “Umarł przed ekranem komputera z zaczętą korespondencją. Przedtem nadał codzienną korespondencję do polskiej sekcji stacji BBC. O Jego profesjonalizmie mówi to, że w tej ostatniej korespondencji nie było słychać stojącej przy Nim śmierci. Umarł 15 minut później. Miał 59 lat” – kończy list Barbara Kalabińska.
6 listopad 2008 o 1:02 pm
Partia Tych Którzy Coraz Mniej Rozumieją z Tego Świata
(PTKCMRzTŚ)
ps.
>> s.
ot, co.
6 listopad 2008 o 4:11 pm
Na stronie http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5884522,_Zmiany_dotarly_do_Ameryki_.html inkryminowany tekst nadal jest pominiety.
Zadziwiajace! Zawsze sie mowilo, ze Wyborcza jest Wybiórcza, ale zeby byc z tym az tak nachalnym i bezczelnym!
6 listopad 2008 o 9:40 pm
Hej!
No tak, oczywiście. Tłumaczenie “homo- i heteroseksualiści” jest najlepsze.
Ja swoją wczorajszą krucjatę informowania musiałem przeprowadzić w jakieś 15 minut przed wyjściem na cały dzień z domu, więc postawiłem na “ilość” miejsc, w którym o tym napiszę a nie “jakość” przekładu.