Wybory
Ciekawi mnie bardzo wynik wyborów w Londynie (1 maja, gdyby ktoś zapomniał). Najbardziej zaś interesują mnie głosy Polaków, choć będzie to niestety niesprawdzalne. Oczywiście podejrzewam, że co najmniej ze 30 tysięcy da się nabrać na manipulacje i kłamstwa torysów, którzy teraz nagle przypomnieli sobie, że nawet mają jakiegoś posła z polskojęzycznym nazwiskiem i w ogóle miłują Polaków miłością wielką i bezbrzeżną.
Czy Polacy będą pamiętac, że torysi zrobilili wszystko, aby zamknąć dla nich rynek pracy w Wlk. Brytanii? Czy okażą minimum dobrego smaku i poprą partię, dzięki której w ogóle w tym Londynie są?
Oto jest pytanie. Pewnie nie. Polak głosujący na torysów powinien na wszelki wypadek nigdy się do tego nie przyznać. Bo to tak, jakby się spierdzieć w salonie: w Polandii uchodzi, w cywilizacji wstyd.
Tagi: livingstone, Londyn, Polacy, wybory
1 maj 2008 @ 3:05 pm
Jej, ty czasem jak coś wymyślisz… w Polandii pierdzenie też nie jest mile widziane…
1 maj 2008 @ 11:31 pm
właśnie !
chłopie! z kim ty się zadajesz, że masz takie zdanie o rodakach ?
2 maj 2008 @ 4:54 pm
W “cywilizowanych” Niemczech ta fizjologiczna czynność to zdrowe uwalnianie szkodliwych gazów. Nawet w towarzystwie.
3 maj 2008 @ 1:15 przed południem
Mimo m.in. moich wysiłków wygrał B.J. i Torysi… no i klops.
http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/7380916.stm
3 maj 2008 @ 5:34 pm
No i wygrał Torys.
Jak się z tym czujesz?
3 maj 2008 @ 7:59 pm
No i wybrali ;))