Papaya Dance

By gejowski

W zasadzie mój kontakt z muzyką lat 70. kończy się na regularnym wspominaniu przez Teresę jej występu telewizyjnego z zespołem 2+1, zatem proszę ode mnie nie oczekiwać, że będę pamiętał cokolwiek z tego, co niejaka Urszula Dudziak grała i śpiewała.
I słuchając muzyczki w tle setek clipów z YouTube’a chyba nie żałuję.

Rozbawiła mnie wersja poniżej. Nawet nie ze względu na zabawnego tatusia, którego szczerze powiedziawszy o heteroseksualizm trudno podejrzewać, ale sam fakt, że ten tatuś spędza czas z dzieciakiem. Pokażcie mi polskie dziecko, którego kontakt z tatusiem nie kończy się na przyczepieniu go do wózka w hipermarkecie…

Tagi: ,

Odpowiedzi: 4 do “Papaya Dance”

  1. lola mówi:

    A Ty jesteś z patologicznej rodziny czy co?
    Oczywiście, że w Polsce są też tacy ojcowie.
    Sama takich znam :)

  2. Azazel mówi:

    Urszula Dudziak, brr! Wspominam jej produkcje gorzej niż stan wojenny! Bleh! Ale kasę doić z Ameryki potrafiła ;-P

  3. cava mówi:

    ale zgryzota przez Ciebie przemawia

  4. gejowski mówi:

    Za moich czasów, zapewniam, hipermarketów nie było :-)

Dodaj komentarz