Alessandra Serifovic

By gejowski

Gdy prawie rok temu w pijanym widzie wydzierałem się, że ma wygrać lesba i już, do głowy by mi nie przyszło, co ona będzie wyprawiać parę miesięcy później.

Historia uczy, że pojebana ciota jest gorsza niż wojna. Jak ktoś nie wierzy, niech sobie ponownie poczyta gazety z lat 2006-2007.
Historia uczy też, że co poniektórym odbija szajba wskutek nadmiernego sukcesu – i to jest chyba przypadek Mariji Serofovic. Rok temu uważałem, że skoro z faszystowskiej Serbii przyjechała lesba, to dla dobra tamtejszego ciotolandu powinna wygrać. Po to choćby, aby nie powtarzały się takie scenki.

Ogólnie rzecz biorąc już chyba tylko Strzałka może miec tyle pałera, żeby nadal lubić ten kraj i ten naród po takich obrazkach. :-)

Wracając do tematu: w Serbii tli się wciąż wewnętrzny konflikt o Kosovo. Trwa on zarówno w codziennych kłótniach i zdarzeniach jak i ostatniej kampanii wyborczej, w której starły się siły prozachodnie i nacjonalistyczne. Wygrał chwilowo Zachód.
Wbrew popierającej faszystów nacjonalistce Serifovic.

Ch** mnie obchodzi że jest Cyganką i miała problem z Kosovem jako takim. Mogła wybrać Euro, wybrała wizję. I niech w tej wizji zemrze w zapomnieniu – jak najszybciej po ostatnim występie w Belgradzie.

Przypomina mi się inna lekcja historii: gdy Marlena Dietrich uciekła z hitlerowskich Niemiec, próbowano ją czymś zastąpić. Wymyślono, że faszystowską divą będzie Zarah Leander. No i była, wtedy wielka, dziś kompletnie zapomniana.
Coś w tym jest, że faszyści muszą mieć jakieś swoje divy – polscy wybrali sobie Justynę Steczkowską, której słowa “Życzę wam, byście żyli w państwie prawa i sprawiedliwości” wciąż brzmią mi w uszach niczym zgrzyt pazurów po styropianie. Godnie zastępuje Beatę Kozidrak, która, przypomnijmy, na szczęście już umarła i artystycznie milczy.

Idę włączyć coś na zagłuszanie – już nawet Paris Hilton będzie lepszym rozwiązaniem.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 10 do “Alessandra Serifovic”

  1. person mówi:

    Mam wrażenie, że sytuację na Bałkanach nie można tak łątwo -jak Ty to robisz – oceniać. Tam szczególnie biało-czarny szablon jest trudny do nałożenia.
    Dziwię się, że Ty, który sam gdzieś od lipca masz bezpośrednie doświadczenie z relatywizmem (hipokryzją?), tak łatwo wydajesz osądy moralne…

  2. abiekt mówi:

    A kiedy Steczkowska wyleciała z takim tekstem?

  3. Azazel mówi:

    Upodobanie niektórych przedstawicieli tzw. mniejszości do nacjonalizmu i faszyzmu (czyt. u nas: kaczyzmu) nigdy mnie chyba nie przestanie zadziwiać :P

  4. gejowski mówi:

    2person: w zasadzie mam ochotę trochę się powyzłośliwiać, ale odpuszczę przez wzgląd na twoje urodziny…

    2obiekt: Steczkowaka razem z dzieckiem w brzuchu latała po parteitagach PiSu podczas kampanii 2005 roku. Na youtube już fragmentów nie ma (no kto by przypuszczał, dziwne!) ale pozostały ówczesne komentarze. Oto jeden z nich:
    “Opisy prasowe konwencji PiS-u w kolejnych miastach przekonują, że na pewno nie były to spotkania w dobrym guście. Kaczyński przedstawiając wykonawców mówił o artystach najwybitniejszych “nie tylko artystycznie, ale i moralnie”, a gdy pojawiła się będąca w zaawansowanej ciąży Justyna Steczkowska, dodawał: “- Pani Steczkowska ma nadzieję, iż urodzi przyszłego pisowca”. Sama piosenkarka nieźle wpisała się w ton i poziom wypowiedzi życząc publiczności, by żyli w państwie prawa i sprawiedliwości.”

  5. gejowski mówi:

    Zapomniany link:

    http://www.innastrona.pl/kult_akt_artysci.phtml

  6. Pawelczyk czyli Strzałka mówi:

    1. Serbia nie jest krajem faszystowskim, nie ograniczaj swoich poglądów do tego jednego filmu, Serbowie są póki co narodem mniej otwartym i tolerancyjnym, więcej jest osób o zapędach nacjonalistycznych ale to nie faszyści

    2. Serifović nie popiera faszystów tylko prawicowców, których głównym punktem programu politycznego jest zatrzymanie Kosowa w granicach Serbii, nie dziw się temu, to tak jakby Warszawę chcieli przyłączyć do Uzbekistanu

    3. Serifović wygrała Eurowizję zeby promować serbską muzykę, jeżeli liczyłeś na to, że to poprawi sytuację gejów w Serbii to byłeś chyba naiwny

    4. Zwycięstwo Tadića w wyborach prezydenckich nie oznacza zwycięstwa Zachodu, on ma inne podejście do problemu Kosowa, liczy na korzyści ze strony Zachodu ale Kosowa tak łatwo nie odda

    5. W Polsce też biją gejów na paradach, czy jesteśmy krajem faszystowskim??

  7. gejowski mówi:

    ad 1. Ale to jest właśnie to, co rozumiemy pod słowem faszyzm.

    ad 2. W Kosowie jest 10% Serbów. Porównanie jest zatem błędne. Lwów na przykład ma około 10% Polaków – czy to oznacza, że powinniśmy trzymać Lwów w granicach polskich? Kocioł byłby porównywalny.

    ad 4. Chyba niewiele ma już do powiedzenia, mam wrażenie. Sprawa była załatwiona już 5 lat temu, musiało się tylko uklepać i jakoś dotrwać do jutrzejszego oficjalnego rozwiązania sprawy.

    ad 5. Clou programu. Uważam, że Serbia jest krajem, który nie powinien wchodzić do Unii Europejskiej, ponieważ reprezentuje standardy dzikiego wschodu a nie Europy. Podobnie jak pobliska Turcja.
    I: tak, uważałem kiedyś i uważam do dziś, że bez względu na fuks dziejowy również Polska jest krajem, który nie powinien był zostać wpuszczony do Unii Europejskiej. Fakt, że z błędu UE korzystam osobiście latając sobie do Lądą nie zmienia mojego zdania w tej sprawie: Polska do UE nie pasuje ani mentalnością, ani systemem prawnym. To po co robiłem co mogłem, żeby wstąpiła? Bo taki był mój osobisty interes. :-) Ale obiektywnie rzecz ujmując Polandia do UE pasuje jak pięść do nosa. Udowodniła to w latach 2006-2007. Gdyby decyzja miała zapadać teraz, gwarantuję, że nikt by tego zaściankowego bydła do salonów nie wpuścił.

  8. gejowski mówi:

    Oj, jeszcze ad 5.:
    Nie, Polska nie jest krajem faszystowskim; ale: tak, Polacy są faszystami i wcale się z tym nie kryją. Różnica w kwalifikacji prawnej.

  9. Pawelczyk czyli Strzałka mówi:

    ad2. Porównanie do Lwowa powinieneś uznać za swój sukces roku. Sam na to nie wpadłem. Po 2WŚ o Kosowie nikt jeszcze nie mówił jako o terenie albańskim, z resztą Kosowo to kolebka Serbii i symbol państwowości serbskiej. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w okolicach lat 70-, 80-tych kiedy Kosowo uzyskało zalążek autonomii. Wtedy do Kosowa zjechała albańska mafia. Poza tym albańcy do muzułmanie, którzy dymają się jak króliki i nic dziwnego że w ciągu kilkunastu lat proporcje z 90-10 na korzyść Serbów zupełnie się odwróciły. Do tego Serbowie ze strachu przed barbarzyńcami zaczęli uciekać w głąb kraju. A to, co zrobili Albańcy z monastyrami serbskimi w Kosowie to już po prostu chamstwo.
    Co do reszty punktów niezamierzam się spierać bo znam Cię na tyle, że wiem, że i tak będziesz miał swoje zdanie. Ja troche czasu w tym kraju spędziłem więc mam szerszy obraz stworzony własnymi oczami :)

  10. L. mówi:

    Hmmm… Sytuacja wygląda tak: w Wielkopolsce, która graniczy z Niemcami, stopniowo osiedlają się Niemcy. W Wielkopolsce znajduje się wiele zabytków związanych z początkami polskiej państwowości, kojarzących się ze świetnością dawnego państwa i mających ogromną wartość symboliczną, oraz pola bitwy pod Grunwaldem (oczywiście, Grunwald nie leży w Wielkopolsce – wyobraźmy sobie jednak, że leży) Po wielu latach płodni Germanie mający po 10 dzieci stanowią już większość, a Gniezno, Poznań czy inna Lednica, zamieszkane są przez Niemców, którzy stanowiąc 9/10 mieszkańców prowincji ogłaszają niepodległość.

    Skoro wydajesz tak błyskawiczne osądy, to ciekawi mnie, który naród przeszedłby przez taką historię bez gorączki nacjonalistycznej, czy innej polityczno – mentalnej.
    Kosowo to prowincja w której są najstarsze serbskie klasztory, dla nich to jeden z niewielu zachowanych pomników potęgi Serbii średniowiecznej (kilka Albańczycy usiłowali podpalić). Jest też pole bitwy na Kosowym Polu, po przegraniu której Serbia stopniowo traciła niepodległość (na 500 lat, a nie na wiek z kawałkiem jak Polska).
    Nie trzeba być mistrzem empatii, by zrozumieć jaką burzę to może wywoływać w umysłach ludzi. I nie jest to żadna serbska specyfika, jakoś wcale nie jestem pewny jak zachowaliby się Francuzi, gdyby w skutek zmiany składu etnicznego jakiś znaczący historycznie kawałek Francji zechciał zostać państwem arabskim.
    Dlatego nie trzeba wcale potępiać Serbów, wystarczy trochę ich zrozumieć. I pomóc mentalnie pogodzić się z tym co się stało i sypnąć groszem na otarcie łez, zamiast robić z nich faszystów. Faszyzm nie rodzi się z czyjegoś “widzimisię” tylko najczęściej z poczucia krzywdy i beznadziei, które zostają wprzęgnięte w system przez jakiegoś “wybitnego przywódcę”.

Dodaj komentarz