Chwila dla siebie

Zwykle jestem sceptyczny co do dziwnych artykułów poradnikowych (o książkach już nie wspominając), ale raz na jakiś czas pojawia się perełka, którą warto przeczytać ot tak, bez pośpiechu, sącząc powoli kawę lub colę i próbując ustawić się w skórze opisywanej osoby.

Mam nieodparte wrażenie, że ten artykuł powinny przeczytać co najmniej dwie osoby: Teresa i jej małżonek, znany przedsiębiorca pogrzebowy. Ale inni powyżej 30 też mogą znaleźć w nim światełko w tunelu:

Wewnętrzna recepcjonistka da ci szczęście

Jedna odpowiedź do “Chwila dla siebie”

  1. between mówi:

    dzięki za Torch Song Trilogy,

    gotowość do zmian “mojej wewnętrznej recepcjonistki” w kraju nad wisłą jest chyba kluczowa w zrozumieniu zjawiska. przecież tu się jeszcze wszyscy nie “naspełniali”, więc gdzie miejsce na takie ekstrawagancje. znajoma zachwalająca NLP ma już za sobą recepcjonistkę i tylko można jej zazdrościć.

Napisz odpowiedź