
Szkoda chłopaka. Żył bardzo szybko i intensywnie (dwadzieścia ról w dziesięć lat!), ćpał jak wszyscy, ani mniej ani więcej. Rozwijał się aktorsko bardzo dobrze, choć nie w sposób tak przemyślany jak Johnny Depp. Na Oscara miał jeszcze poczekać a tu zonk.
Niewielu jest aktorów młodego pokolenia, którzy stają się gwiazdami bo coś umieją a nie tylko wyglądają. Tym bardziej szkoda. W sprawie dup szczęścia szczególnego nie miał (trudno za szczyt szczęścia uważać coś takiego jak świnkowatą Gemmę Ward chociażby), czy jego dość paskudną poprzednią (i matkę jedynej córki zarazem), która to Michelle Williams wyglądała świetnie chyba tylko raz w życiu, na gali Oscara, surprise, surprise. Ech, heterole.
Proszę, bez żadnych pretensjonalnych wirtualnych świeczuszek w komentarzach.
Tagi: brokeback mountain, film, Heath Ledger
27 styczeń 2008 o 7:21 pm
szkoda chłopa
1 luty 2008 o 1:41 pm
ale zdjęcie to takie niezbyt śliczne wrzuciłeś, a on czasem taki piękny brutal był…
2 luty 2008 o 1:36 pm
Tu przynajmniej wygląda jak chłop, którego chciałoby się mieć w wyrku a nie jak cipa w Brokeback.