Strach

By gejowski

Nie byłem w stanie przeczytać “Sąsiadów”, bo ani nie miałem jakiejś szczególnej ku temu weny ani też temat nie za bardzo mnie interesował. To znaczy oczywiście zbrodnie dokonywane przez Polaków znajdują się w zakresie moich zboczonych pociągów, no ale ja was proszę, Łomża? Co mnie kurde Łomża? Ściana wschodnia…? Byłem tam raz w drodze na Litwę i wystarczy.

Natomiast nie mam już żadnego pretekstu, żeby odpuścić sobie “Strach”. Miałem chwilową nadzieję, że może jak odczekam to się okaże, że taki Wajda film zrobi. W końcu skoro wysilił się na kiepski “Katyń”, to może teraz popolowałby na Oscara z jakąś sensowną szansą na sukces? No ale dość marzeń.

Myślałem też, że tak jak w przypadku “Sąsiadów”, dowiem się wszystkiego z publicystyki i komentarzy, okraszonej jakimiś faszystowskimi rzygami z Dziennika czy innej Rzepy (bo i oni lubia tak “niezależnie” ostatnimi laty co zabawniejszych pseudopublicystów wierszówką dofinansowywać). Niestety, okazało sie to również marzeniem ściętej głowy. Jedna część faszystów wypowiada się na temat tej książki nie widząc jej nawet na oczy. Druga czepia się drugorzędnych spraw, nomenklatury, drobnych błedów historycznych itp. Oczywiście tylko udają, że nie rozumieją, iż to jest książka publicystyczna a nie historyczna; w końcu na propagandzie znają się jak mało kto, czego chamowaty kartofel na tronie najlepszym dowodem jest i basta.
Mimo to brakuje mi spojrzenia z drugiej strony rzeczywistości, czyli tej jak się powszechnie rozumie Lepszej Części Narodu Zbawców i Wybawców. LCNZiW tymczasem milczy. Wot siurpryza, czyżby nie bardzo było czego bronić?

“Strach” własnie przyjechał, jak zwykle w “Znaku” wzbudza szacunek wysoka jakość edytorska. Ucieszyła mnie też spora czcionka – wreszcie moje starcze ślepia nie będą musiały się przemęczać. A co do tego, czy warto było to kupić czy nie, przekonam się za dni parę. Jak mi się będzie chciało, to pewnie coś na ten temat napiszę, choć trudno się spodziewać, żebym wyważył jakieś nie otwarte już drzwi.

Pierwszy dzień całkowicie bez papierosa i wsparcie rzucania w postaci Grossa. Właśnie do mnie dotarło, że to jakieś dziwne zestawienie. Idę więc po baryłki. Będę zdrową, tłustą, antypolską świnią, miód na serce co poniektórych z moich czytelników. :-)

———————————–
Post Scriptum.
Jestem roztrzęsiony i zaszokowany tym, co dotychczas przeczytałem. A to dopiero 25. strona.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 3 do “Strach”

  1. person mówi:

    Tylko pamiętaj: “to jest książka PUBLICYSTYCZNA, a nie historyczna”.

    Że też takie książki sprzedają takim jak Ty. Kiedyś gadałeś o polskich obozach koncentracyjnych, teraz będzie celowo wyolbrzymiał problem antysemityzmu po II WŚ:/ Eeeech…

    “LCNZiW tymczasem milczy” – czytałeś artykuł w Polityce nt. tej książki?
    A może spodziewałeś się stanowczego “NIE” (w swoim świecie stanowczych NIE i TAK)?

  2. Azazel mówi:

    Może czasem warto poznać prawdę o naszym zawsze “szlachetnym, niewinnym i sprawiedliwym narodzie”, jak to nam przez całe lata wmawiano. Z nadzieją, że takie historie już się nie powtórzą. Chociaż nie byłbym przesadnym optymistą. Nie bez powodu Agnieszka Holland stwierdziła w którymś z wywiadów, że w tym kraju obecnie (było to 1,5 roku temu, więc za rządów kaczystów) powszechnie znienawidzonych Żydów zastąpili powszechnie znienawidzeni geje…

  3. gejowski mówi:

    2person: o polskich obozach koncentracyjnych jeszcze będzie. Zarówno o Treblince, działającej pod zarządem Polaków PO wojnie jak i o Auschwitz, działającym pod zarządem Polaków PO wojnie i paru innych. Stay tuned. :-) Polityki odlegują już dwie, bo nie miałęm czasu się za nie zabrać.

    2Azazel: wcale nie zastąpili tylko uzupełnili. I nic się nie zmieniło, co widać po coraz bardziej agresywnych speechach platformersów, którzy jak widzę robią co mogą aby udowodnić moją tezę, że są takimi samymi faszystami, tylko z pudrem na pysku.

Napisz odpowiedź